metryka epizodu
numer epizodu
04
tytuł epizodu
O życiu, co jest w nim ważne?
opowiadał
Prażanie
rok urodzenia
lata 30-te
nagrywał
Przemysław Olszewski
wprowadzenie
Prażanie po 70-tce odpowiadają na niełatwe pytanie o to co jest najważniejsze w życiu.
tekst epizodu
P. Olszewski: Co jest ważne w życiu?
W. Wencel: O matko, aleś pan mnie zastrzelił. To jest niezwykle trudne pytanie. Szczerze mówiąc to właściwie w ogóle się chyba nie powinno na nie odpowiadać, ale właściwie można. Ja tak sobie myślę, jak już tak sporo tego, tego czasu minęło, że człowiek powinien... znaczy człowiek daje i bierze od społeczeństwa, a tak jeszcze ogólniej myśląc od w ogóle środowiska, i... i chyba no powinno tak być, tak sobie, nigdy tak nie formułowałem takiej odpowiedzi na takie pytanie, także tak na bieżąco, że chyba dobrze byłoby, żeby te życie było, żeby człowiek trochę więcej dał niż brał. Bo to chyba... no myślę i w sensie pieczy nad środowiskiem i w sensie społeczeństwa, no to to gwarantuje jakiś nie postęp, bo postęp to jest słowo okropne, ale jakiś no wzrost. Ale w tym dobrym sensie, tego społeczeństwa. No coś tam dać. Najprostszym, najprostszym takim, najprostszą takim, sposób jakby to zadanie można tego, to jest po prostu mieć dzieci, no! I je dobrze wychować. Bo nie wiemy ku czemu zmierzamy tak naprawdę. Religia jakąś odpowiedź daje. Nawet ludzie religijni też nie są pewni czy to jest cała, czy odpowiedź, którą daje religia to jest, obejmuje całość tego przesłania... nie przesłania, tego obowiązku, który mamy spełnić, ale można powiedzieć, że na pewno nowego życia stworzenie jest dla mnie niekwestionowalną... dobrem. Niekwestionowalnym dobrem. Natomiast jeśli sami z jakichś powodów nie możemy, nie chcemy jak gdyby w ten sposób spełnić swojego w cudzysłowie, no obowiązku wobec, wobec społeczeństwa, no to można po prostu pomóc innym to zrobić. W sposób bezpośredni, bądź... no w bezpośredni jak w rodzinie to bywało w XIX, jeszcze na początku XX wieku, że wujek brał, wujkowie zamożni brali na wychowanie siostrzeńca od biedniejszej rodziny, ale w sposób pośredni no pomóc rodzinie, pomóc bratankom. A jeśli nawet nie w ten sposób, to namalować dobry obraz, no, który potrzebny jest innym, bo ludzie chcą oglądać czy chcą słuchać muzyki. No coś zrobić po prostu, no. Bo w ten sposób robimy coś dla innych. Ale, ale to mi się wydaje, że to w ogóle jest – to nie potrzeba żadnych wielkich właśnie czy obraz, czy nawet... czy menueta. To nawet nie o to chodzi. No trzeba coś ludziom dać. Czy sympatii, czy ciepła, czy opieki kiedy potrzebują. No starać się, tak jak jest, psychologia mówi o tym – altruizmie odwzajemnionym, żeby on był odwzajemniony, ale z pewnym – najlepiej byłoby, żeby tak spokojnie sobie potem odejść – żeby był troszkę, no z takim naddatkiem. No trochę więcej dać. No.
Z. Gajowniczek: W życiu ważne jest po pierwsze rodzina. To jest podstawą tego wszystkiego – wychowania, przekazania prawdy, przekazania uwag, samo wejście w życie. To jest bardzo ważne. Zdrowa rodzina to jest zdrowe, zdrowe moralne, prawda, społeczeństwo. No to takie, takie przesłanie.
B. Wróblewski: No... ja tak na podstawie swojego życia to wydaje mi się, że jest przede wszystkim ważne, żeby, żeby... no być sobą, żeby czerpać z tego życia tyle, ile się da dobrego zrobić. Żeby coś, coś po sobie zostawić. Coś... bo według mnie nie jest ważne to, co, że człowiek będzie miał jeszcze lepszy samochód, jeszcze większe mieszkanie, tylko jest ważne to, żeby po prostu człowiek tak nie żałuje tego. Że, że... no w jakiś sposób być zadowolonym. Żeśmy, żeśmy razem to dziecko wychowywali. Także to jest bardzo ważne. To jest niesłychanie ważne, bo to i dla dziecka i dla mnie jest ważne, prawda. Także... pieniądze to nie jest wszystko. Niektórzy uważają, że pieniądz, pieniądz, ale to goni się całe życie, przychodzi starość i co z tego jest potem? Choroby przychodzą, prawda. A... jak się tak, to się ma przynajmniej wspomnienia. Także mówię, że w życiu jest taka ta filozofia taka, że żeby z tego życia mieć dużo, tylko, tylko nie cudzym kosztem.
R. Dąbrowski: Najważniejsze w życiu? Proszę pana – podejście do życia, humor! I uśmiech. I żadne tam kwasy, żadne dąsy, trzeba do każdego się proszę pana odezwać: „Dzień dobry”, „Do widzenia”, myśmy się tego nauczyli jako chłopcy. Powiem żartobliwie – jak człowieka ulica wychowywała, bo jak matuś poszła do pracy na jedną, albo od razu na dwie zmiany no to co – lekcje to myśmy nazywali lejba, lejby odrobić i dawaj na podwórko! Tak. I jak z tej kamienicy czy innej ludzie przychodzili, to myśmy mieli taki swój savoir vivre – każdemu powiedzieć „Dzień dobry”, i się ukłonić. O. To też jeszcze raz wracam – humor, poczucie humoru, beztroski tryb życia, no i grzeczność przede wszystkim do każdego. Nie dąsać się, nie gniewać, nie awanturować, ale przede wszystkim wesołość duszy. O. No i serce mieć pojemne i kochliwe, o. Tak bym rzekł.
K. Machczyński: Szczęście! Szczęście. Wie pan, gdybym ja nie miał szczęścia w życiu, to już by pan ze mną nie rozmawiał. No pierwsze – że się urodziłem na Pradze, a nie po drugiej stronie Wisły – w Warszawie. Bo prawdopodobnie bym zginął, albo bym był wywieziony jako ten Aryjczyk do Niemiec i byłbym teraz jakimś Niemcem. I mam masę przyjaciół, nie mam wrogów, dzieciaki... córki wyszły za mąż, mam trójkę fantastycznych tych wnu... 2 wnuków 1 wnuczkę, no bardzo dużo czasu z nimi z żoną dla nich poświęcamy, no i w życiu mi się to jakoś ułożyło dobrze.
Z. Rymarz: Co jest ważne w życiu? Przede wszystkim zdrowie. Pierwsza rzecz. Wykonywanie zawodu, który się lubi – to jest druga rzecz. I olbrzymia doza optymizmu, dlatego że wtedy nawet przy chorobach wychodzi się z choroby dużo szybciej, problemy, bo każdy z nas w jakimś momencie ma problemy, te problemy znosi się dużo lepiej, one się szybciej kończą, bo o tym nie myślimy. I to są dla mnie trzy jakby podstawowe rzeczy.
01. O bitwie, co w lany poniedziałek wydarzyła się.
02. O haśle, którego dozorczyni z Jagiellońskiej 35 nie była w stanie podać.
03. O sygnecie, który oficer niemiecki podarował.
04. O życiu, co jest w nim ważne?
05. O baloniku, którego brać nie należało.
06. O drewnianym karabinie
07. O bananowej młodzieży, co nawet w latach 40-tych bananiła.
08. O torcie dla Stalina, który w Wedlu przodownice przygotowały.
09. O aniołku, co banknoty rozdawał.
10. O psotach, do których cytyny wykorzystywano.
11. O ciotce Celinie, co złego oficera zbeształa.
12. O dziwnych rzeczach, co na Tarchomińskiej działy się.
13. O kupczących pyzami, co kucały i aż para szła.
14. O książce, która skłóciła księdza z uczniem.
15. O czekoladach, jakich dziś już nie ma.
16. O Fordzie T, który bolszewików rozgromił.
17. O płaszczu tramwajarskim, co uratował dwóm chłopcom życie.
18. O białym króliku, co został psem
19. O Pradze, co prawdziwym miastem jest.
20. O piechocie, co w niej fajno jest.
21. O bombowych lalkach, których nie należało podnosić.
22. O talerzach i ludzkich żywotach, które podczas wojny stają się bardziej kruche.
23. O małym bohaterze, który zakończył II Wojnę Światową.
24. O chlebie, co ze wspomnień był wypiekany.
25. O worku kartofli, co życie mógł kosztować.
26. O rezolutnej mamie, co oficera Wehrmachtu zgasiła.
27. O latających krowach, co siały spustoszenie na Pradze.
28. O piosence, co sowieckie bomby zagłuszać miała.
29. O bijatykach, co wyłącznie na pięści się odbywały.
30. O malcu, co rozmawiał z Marszałkiem Piłsudskim w cztery oczy.
31. O Jadzi Przodownicy, dla której niezwykły bal wyprawiono w pewnej grochowskiej kamienicy.
32. O drugich śniadaniach, które w międzywojennej szkole powszechnej jadały dzieci na dużych przerwach.
33. O karnawałowych balach, które w międzywojennej szkole powszechnej miały miejsce.
34. O (nie)zwykłej codzienności w pewnej grochowskiej szkole, która mieściła się na ul. Kordeckiego.
35. O psie myśliwskim, co wróble notorycznie zaskakiwał.
36. O wujku Czesiu i jego przyjacielu Józefie, którzy szybsi byli od armii radzieckiej.
37. O dźwiękach, co je było słychać na Pradze.
38. O kredkach, co pogrzeb wielkiego Polaka pozwoliły utrwalić.
39. O wielkim ilustratorze, co się podpisywał JMS.
40. O bateldresach, czyli modzie powojennej.
41. O parowozowni, co z dyktatem kapitału przegrała.
42. O bikiniarzach, co tańczyli boogi-woogi.
43. O tajnych obiektach, których nie wolno rysować.
44. O zbóju z Targówka, którego książka odmieniła (część I)
45. O zbóju z Targówka, którego książka odmieniła (część II)
46. O bimbrze, co to go mieszkańcy Zacisza do Rzeszy pędzili
47. O złej renomie Pragi i autorytecie lekarza.
48. O osobliwym koniu
49. O okradaniu niemieckich transportów
50. O wizycie w kinie
51. O słonicy, co pewna Prażankę na trąbie bujała.
52. O zwierzętach domowych
53. O zakładzie, który wygrać pomogły przekupki
54. O epizodzie zwierzęcym.
55. O radzieckich naukowcach, co amerykańskie samoloty robić chcieli
56. O jeździe na rowerze.
57. O matczynym sercu.
58. O sposobach dorabiania do budżetu domowego
59. O skarbie, jaki amerykańscy wyzwoliciele uwolnionym podarowali
60. O Bikiniarzach, co kolorowe skarpety przywdziewali.
61. O ziółkach, które się legalnie sprzedawało.
62. O powstaniu, którego słonie nie widziały.
63. O starówce, co w gruzach była.
64. O Żółwiu i Karpiu, gdzie głównym daniem był dorsz.
65. O społeczności, co w trójkącie bermudzkim mieszkała.
66. O lodowisku na Stalowej, na którym Marino Marini królował.
67. O meczach piłkarskich, na które tłumy widzów przychodziły.
68. O Edziu Polo, co wiąchę Leninowi słał w południe.
69. O trzech świnkach, co ministra oświaty do domu eskortowały.
70. O przysmaku, co przyczyną osobliwych skojarzeń był.
71. O znaczkach pocztowych, co wszyscy je zbierali.
72. O pływaniu w fosie oraz w Wiśle.
73. O magicznych miejscach, które na Pradze artystów inspirują.
74. O hrabim Krasińskim, co we Władku belfrował.
75. O legendarnym starciu cwaniaczka z Brzeskiej i nobliwego wykładowcy.
76. O Loniu i Cipie, czyli o nauczycielach z międzywojnia.
77. O chłopcu, któremu Bajbus uratował życie. Cz. I
78. O chłopcu, któremu Bajbus uratował życie. Cz. II
79. O mięsożercach, co podczas wojny nie pościli.
80. O pani doktorowej, co postrachem służących była.
81. O balkonie, z którego coś ciągle spadało.
82. O synonimie bohaterstwa Warszawy.
83. O zabawach w wojny trojańskie.
84. O eksplozjach, czyli co się najfajniej wysadzało.
85. O kredzie, co w melona niefortunnie trafiła.
86. O krzywdzie, której nikt na Brzeskiej swojemu nie zrobi.
87. O bladym strachu, który na Niemców na Pradze padł.
88. O znieczuleniu, co od ognia i wojny wybawiało.
89. O orkiestrach podwórkowych, co miejsca ustępowały cyrkowcom.
90. O marzeniu, by karawaniarzem zostać.
91. O Niemcu, co z Brzeskiej w kalesonach wracał.
92. O hazardzie, co bimberkiem był zakrapiany.
93. O Bajbusie, który nie lubił powstania warszawskiego.
94. O ryzyku, jakie trzeba było podjąć.
95. O Konstantym, któremu się pokręciło.
96. O cycku oraz rączce.
97. O zapasach gladiatorskich, czyli jak się jechało i porządek robiło.
98. O kanapkach z miodem, co się w kostki mydła zmieniły.
99. O praskim cwaniaku, co otwierał co chciał. I koniec.
100. O języku łacieńskiem
101. O lojalności i zdradzie
102. O smakach co już nie powrócą
103. O pojedynku z Edkiem Hitlerem
104. O żulu, co oczka miał w mokrym miejscu
105. O meliniarzach, cinkciarzach, konikach i bikiniarzach
106. O twarzy człowieka spotkanego na Dworcu Wschodnim
107. O pierwszym praskim markiecie i innych miejscach Grochowa
108. O Szwedzie który fabrykę cudów zobaczył
109. O elicie bazarowej
110. O kradzieży z rekompensatą
111. O mięsiwie co dziś najdroższe jest
112. O tramwajach co przez pragie pomykały
113. O tym kto zbudował wybieg dla niedźwiedzi
114. O panu Jakoniuku co karmił fretki
115. O luksusowym noclegu w ZOO
116. O ukochanej Goplanie, co kosmyk włosów straciła
117. O warunkach w mieszkaniu na Stalowej
118. O mamie, co jajka wysiadywała
119. O śmiercionośnym plażowaniu
120. O trzech tragediach i bolesnym dojrzewaniu
121. O teatrzykach rewiowych
122. O biuletynie co się z kosza wyturlał
123. O mleku, co się nie rozlało
124. O bombowcu przez karasie strąconym
125. O bitwie o Falenicę
126. O proszku, co grzał
127. O preferencjach kulinarnych żołnierzy rosyjskich
128. O masarni na Targowej
129. O psie co NKWD nawiał
130. O długu w drugiej Rzeczpospolitej zaciągniętym
131. O grze w trzy karty
132. O pantofelkach z żabiej skóry i innych wyrobach praskich
133. O lunaparku w Parku Praskim
134. O zajączkach i świeżutkich dziewczętach
135. O profesorze Papraczu
136. O strajku matematycznym
137. O sposobach na belfrów
138. O karbidzie co się go zrzucało
139. O soli co bardzo piekła
140. O wampirze co na Pradze grasował
141. O frasobliwych kolejek madonnach
142. O torcie co niebem w gębie był
143. O dziadku wspomnienie
144. O praskiej piromance
145. O dniu z życia kwiaciarki
146. O Fiacie Sahara beż ze Stalingradzkiej
147. O mokradłach, co złoto oraz traktor ukrywają
148. O misiu co członkiem rodziny był
149. O słowikach i swojskich prażanach
150. O Althamerze i Gumie co obraził prażan
151. O dziewczynie z perłą
152. O kuligach i okupacyjnej zimie
153. O małpie z dzieciątkiem i Matce Boskiej
154. O egzekucji na Kępnej
155. O wielbłądach z Grochowa
156. O kinomanii
157. O gołębiarstwie na Targówku
158. O niebezpieczeństwach, jakie czyhają na gołębie
159. O handlu dzikimi ptakami śpiewającymi
160. O ścince, czyli w czym znajdują rozrywkę prascy gołębiarze
161. O złotych czasach i zmierzchu praskiego gołębiarstwa
162. O tym, co w gołębiarstwie jest najpiękniejsze
163. O kunie i jastrzębiu
164. O rosole z gołębia i innych pysznych potrawach
165. O wolności i zniewoleniu (ptaków i ludzi)
166. O tym, w jaki sposób z fabryki na Żeraniu znikały auta
167. O tym, co można było znaleźć (lub stracić) na bazarze Różyckiego
168. O Dziupli z ciężką muzą
169. O radzieckim generalne - nabywcy metalowych płyt
170. O Piotrze Ujczaku - bohaterskim masarzu
171. O Git-ludziach i międzydzielnicowych bójkach
172. O piratach video
173. O złodzieju z finezją
174. O przedwojennych smakołykach
175. O sądach ocennych dotyczących Polski Ludowej
176. O powstańczych talizmanach szczęścia
177. O koncercie grupy ABBA w wiejskiej remizie
178. O obiegu dóbr w PRL-u
179. O niepisanych zasadach gitowców
180. O osobliwych geodetach
181. O modzie w Polsce Ludowej
182. O alkoholu, który wypływał z fabryki
Czy Praga Gada to dobry pomysł? Czy uważasz, że ten projekt powinien być kontynuowany? Jeśli chcesz i możesz, pozwól nam realizować projekty bez ograniczeń i kompromisów. Prosimy - pamiętaj o wpisaniu naszego numeru KRS w Twoim formularzu PIT, czyli tych 10 cyfr: 0000241679

Zobacz jak przekazać nam 1% podatku.